Jak pokazać najniższą cenę z 30 dni, nie psując karty produktu?
Przepisy wymagają tej informacji przy promocjach, a sklepy wciąż robią to różnie. Jak to rozwiązać dobrze?
Kontekst pytania
Dyrektywa Omnibus wprowadziła obowiązek podawania najniższej ceny z ostatnich 30 dni przy ogłaszaniu obniżki. Sklepy muszą połączyć to z czytelnym projektem, automatycznym liczeniem cen oraz systemami promocji, które nie zawsze są do tego przygotowane.
Oczekujemy od ekspertów odpowiedzi na pytania:
- Gdzie i jak umieścić informację o najniższej cenie?
- Jakie błędy robią sklepy przy promocjach?
- Jak sprawdzić, czy system liczy tę cenę poprawnie?
1 odpowiedź specjalisty
- D
Dawid Głódź Zweryfikowany ekspert
Ekspert SEO
Dawid jest ekspertem SEO oraz właścicielem serwisów opiniotwórczych, które pomagają czytelnikom porównywać firmy, usługi i produkty, zanim podejmą decyzję. Na co dzień zajmuje się pozycjonowaniem stron, widocznością lokalną w Google i budowaniem autorytetu marek w sieci. Wie, co naprawdę wpływa na pozycję firmy w wynikach wyszukiwania, dlatego w swoich publikacjach stawia na jasne kryteria, rzetelną analizę i praktyczne wnioski, które czytelnik może od razu wykorzystać.
Trzymaj tę informację przy cenie, małym, ale czytelnym tekstem, a nie w przypisie pod opisem produktu, bo jej celem jest uczciwe porównanie. Sztuczne „przekreślone” ceny są najprostszą drogą do kłopotów, a klienci i tak coraz częściej sprawdzają historię. Przetestuj kilka promocji w systemie, bo ten mechanizm potrafi liczyć źle, zwłaszcza gdy produkt ma warianty i kilka różnych cen.
Odpowiedź z 1 listopada 2026