Konkurencja kopiuje opisy i zdjęcia z mojego sklepu: co zrobić?
Tekst, nad którym pracował copywriter, pojawia się u kogoś innego. Jak zareagować sensownie?
Kontekst pytania
Kopiowanie treści jest w e-commerce powszechne, szczególnie gdy sklep sprzedaje te same produkty co inni. Oryginalny autor zwykle nie zostaje ukarany przez Google, ale silniejsza strona z kopią może wyprzedzić go w wynikach na własne zdania.
Zadajemy ekspertom następujące pytania:
- Jak udokumentować, kto był pierwszy?
- Jak wygląda skuteczne wezwanie do usunięcia?
- Czy warto korzystać ze zgłoszeń DMCA w Google?
1 odpowiedź specjalisty
- D
Dawid Głódź Zweryfikowany ekspert
Ekspert SEO
Dawid jest ekspertem SEO oraz właścicielem serwisów opiniotwórczych, które pomagają czytelnikom porównywać firmy, usługi i produkty, zanim podejmą decyzję. Na co dzień zajmuje się pozycjonowaniem stron, widocznością lokalną w Google i budowaniem autorytetu marek w sieci. Wie, co naprawdę wpływa na pozycję firmy w wynikach wyszukiwania, dlatego w swoich publikacjach stawia na jasne kryteria, rzetelną analizę i praktyczne wnioski, które czytelnik może od razu wykorzystać.
Zrób zrzuty i zachowaj daty, a potem napisz krótkie, konkretne wezwanie, bo często wystarczy, zwłaszcza gdy w grze jest cała sesja zdjęciowa. Jeśli konkurent nie reaguje, Google ma formularz dotyczący praw autorskich, a przy dużej skali został Ci prawnik. Przy jednym opisie śruby nie ma co walczyć, natomiast warto bardziej chronić to, czego nie da się szybko skopiować: zdjęcia, wiedzę i opinie klientów.
Odpowiedź z 1 listopada 2026