Na co musi uważać sklep z suplementami lub produktami zdrowotnymi?
Kusi, by napisać, że produkt leczy lub wzmacnia odporność. Co grozi w Google i ze strony przepisów?
Kontekst pytania
Treści o zdrowiu Google ocenia ze szczególną uwagą, a polskie regulacje ograniczają sposoby reklamowania suplementów. Opisy pisane pod sprzedaż, bez źródeł lub właściwych zastrzeżeń, mogą obniżyć zaufanie i narazić sklep na konsekwencje.
Szukamy odpowiedzi na pytania:
- Jakich sformułowań unikać w opisach produktów?
- Kto powinien sprawdzać treści medyczne przed publikacją?
- Jak przedstawić źródła i autorów tekstów?
1 odpowiedź specjalisty
- D
Dawid Głódź Zweryfikowany ekspert
Ekspert SEO
Dawid jest ekspertem SEO oraz właścicielem serwisów opiniotwórczych, które pomagają czytelnikom porównywać firmy, usługi i produkty, zanim podejmą decyzję. Na co dzień zajmuje się pozycjonowaniem stron, widocznością lokalną w Google i budowaniem autorytetu marek w sieci. Wie, co naprawdę wpływa na pozycję firmy w wynikach wyszukiwania, dlatego w swoich publikacjach stawia na jasne kryteria, rzetelną analizę i praktyczne wnioski, które czytelnik może od razu wykorzystać.
Suplement nie leczy, więc jeśli piszesz, że leczy, masz problem i u regulatora, i u czytelnika, a Google traktuje takie tematy szczególnie surowo. Opisuj skład i dozwolone oświadczenia, a treści poradnikowe dawaj do sprawdzenia komuś z właściwym wykształceniem, podpisanemu nazwiskiem. Lepiej mieć kilka rzetelnych tekstów niż blog pełen cudownych obietnic z AI, bo tutaj błąd może komuś zaszkodzić.
Odpowiedź z 1 listopada 2026